
Uruchomiono systemu monitoringu wizyjnego na terenie Państwowego Muzeum na Majdanku. Dawnego obozu strzeże osiem kamer. - Wszystko działa bez zarzutu. To duże ułatwienie dla naszej pracy, jesteśmy jednym z nielicznych muzeów martyrologii na terenie, którego działa taki system - podkreśla Adam Harasim, szef ochrony Państwowego Muzeum na Majdanku.
Montaż urządzeń trwał miesiąc. - Bardzo zależało nam, aby monitoring zaczął funkcjonować przed wrześniem, kiedy wypada kulminacja sezonu zwiedzania naszego muzeum - dodał Harasim. Zaraz jednak zastrzegł: - Kamery zostały zamontowane nie po to, aby śledzić czy podglądać zwiedzających, ale by podnieść bezpieczeństwo na terenie muzeum.
Powstanie monitoringu przyspieszyły wydarzenia z lipca ub. roku. Na teren Majdanka wtargnęła wówczas grupa ponad 30 ortodoksyjnych Żydów. Po godzinach zwiedzania wyjęli oni z zawiasów furtkę, a potem uszkodzili drzwi poobozowego baraku. Sprawę załatwiono polubownie. Żydzi jeszcze tego samego wieczoru zapłacili za dokonane szkody 400 dolarów. Ambasada Izraela wyraziła ubolewanie.
- Kamery pokazują praktycznie całą drogę zwiedzania. Obraz z nich jest transmitowany drogą radiową do centrum monitoringu. Przekaz na bieżąco śledzą strażnicy, jest on też archiwizowany - poinformował Harasim.
Inwestycja pochłonęła 140 tys. zł
System będzie w przyszłości rozbudowywany. - Chodzi nie tylko o kolejne kamery, ale też alarmy przeciwpożarowe, antywłamaniowe - zapowiedział Harasim.
Majdanek drugim tego typu muzeum objętym monitoringiem wizyjnym. Kamery działają już na terenie Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, gdzie kontrolą objęte jest całe Birkenau. Łącznie 170 ha terenu. Muzeum na Majdanku zajmuje 90 ha powierzchni.
Źródło:
Kurier Lubelski
1957 - najstarsza lubelska gazeta
System zainstalowany przez P.W.CORMAX SP.ZO.O.